Uwaga! Burze (komunikat RSO)

GUS sprawdza gospodarstwa rolne. Wyniki zaważą na dopłatach

GUS sprawdza gospodarstwa rolne. Wyniki zaważą na dopłatach

W tysiącach gospodarstw rolnych pojawiają się teraz te same pytania, ale stawka jest znacznie większa niż zwykła ankieta. GUS do połowy sierpnia zbiera dane z 120 tys. gospodarstw, sprawdzając m.in. uprawy, zwierzęta, nawozy i sprzęt. Z tych odpowiedzi powstanie obraz polskiego rolnictwa, od którego zależy później kształt wsparcia w kraju i w Unii Europejskiej. Rolnicy mogą odpowiedzieć samodzielnie albo podczas rozmowy z ankieterem.

  • Przegląd, który ma pokazać realny stan polskiego rolnictwa
  • Ankieta o gruntach, zwierzętach i maszynach nie zostawia wielu luk
  • Dane są chronione, a wyników trzeba będzie jeszcze poczekać

Przegląd, który ma pokazać realny stan polskiego rolnictwa

Badanie prowadzone przez GUS nie jest jednorazowym sondażem, tylko częścią stałego europejskiego systemu zbierania danych o gospodarstwach. Tę samą operację statystyczną wykonuje się co trzy lata we wszystkich krajach Unii Europejskiej, a jej podstawą jest rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/1091.

W Polsce skala jest duża – liczba gospodarstw szacowana jest na około 1,2 mln, a tegoroczna edycja obejmie 120 tys. z nich, czyli mniej więcej 10 procent. Do badania trafiają wszystkie gospodarstwa prowadzone przez osoby prawne lub jednostki organizacyjne bez osobowości prawnej, wszystkie gospodarstwa ekologiczne oraz duże gospodarstwa indywidualne wyłaniane osobno dla każdego województwa. Pozostała część indywidualnych gospodarstw jest reprezentowana przez wylosowaną próbę.

To właśnie z takich danych powstaje później materiał do decyzji, które przekładają się na politykę rolną i zasady wsparcia. Bez aktualnego obrazu zmian w produkcji, strukturze areału czy wyposażeniu trudno mówić o dobrze ustawionych programach pomocowych.

Ankieta o gruntach, zwierzętach i maszynach nie zostawia wielu luk

Formularz używany w badaniu nosi nazwę R-SGR, a samo przedsięwzięcie GUS określa jako „Zintegrowane statystyki dotyczące gospodarstw rolnych”. Brzmienie jest urzędowe, ale zakres pytań dotyczy bardzo konkretnych spraw z codziennego funkcjonowania gospodarstwa.

Ankieterzy pytają m.in. o:

  • liczbę osób pracujących w gospodarstwie,
  • użytkowanie gruntów,
  • powierzchnię zasiewów,
  • pogłowie zwierząt gospodarskich,
  • maszyny i urządzenia rolnicze,
  • strukturę dochodów,
  • zużycie nawozów według rodzajów,
  • wykorzystanie środków ochrony roślin,
  • prowadzenie działalności gospodarczej w gospodarstwie.

Rolnicy dostają od prezesa GUS list z informacjami o badaniu i jego celu. Mogą samodzielnie wypełnić formularz przez internet albo przekazać dane podczas rozmowy telefonicznej z ankieterem lub jego wizyty w gospodarstwie. Warto przy tym pamiętać, że ankieter ma obowiązek się przedstawić, podać numer legitymacji, a podczas wizyty okazać ją na miejscu.

Dane są chronione, a wyników trzeba będzie jeszcze poczekać

GUS podkreśla, że informacje zebrane w badaniu są objęte tajemnicą statystyczną. Oznacza to, że dane o konkretnym gospodarstwie i osobach z nim związanych nie mogą zostać ujawnione ani przekazane dalej. Trafiają do bezpiecznej bazy, a później są anonimizowane i opracowywane wyłącznie w postaci zbiorczych analiz.

Ważne jest też to, czego ankieter nie powinien robić – nie może pytać o informacje niezwiązane z badaniem, na przykład o numer rachunku bankowego. To prosty sygnał ostrzegawczy, który pozwala odróżnić legalne badanie od próby wyłudzenia danych. Tożsamość ankietera można sprawdzić na stronie badań ankietowych GUS albo telefonicznie.

Pod tym numerem działa również infolinia statystyczna:

  • +48 22 279 99 99

Infolinia była dostępna 28 i 29 maja w godz. 8.00–15.00, a od 1 czerwca do 14 sierpnia w dni robocze w godz. 8.00–20.00. Pierwsze opracowania z tegorocznego badania mają pojawić się w 2028 roku – najpierw w analizie „Charakterystyka gospodarstw rolnych”, później także w „Roczniku Statystycznym Rolnictwa” oraz w Banku Danych Lokalnych.

na podstawie: UM Piekary Śląskie.