Samotne pisklę nie zawsze potrzebuje ratunku. Czasem wystarczy odejść

Samotne pisklę nie zawsze potrzebuje ratunku. Czasem wystarczy odejść

W trawie, pod krzewem albo na skraju parku mały ptak potrafi wyglądać jak porzucony, choć to tylko pozory. W Piekarach Śląskich urzędnicy przypominają, że pisklęta i podloty bardzo często nie są same, bo rodzice pozostają w pobliżu. Najgorszym odruchem bywa wtedy zabranie ich do domu. Bezpieczniej jest zostawić ptaka w miejscu, w którym go znaleziono, i patrzeć z dystansu.

  • Podlot na ziemi często ma rodziców tuż obok
  • Z bliska łatwo pomylić troskę z zagrożeniem
  • Ranne pisklę wymaga już innego działania

Podlot na ziemi często ma rodziców tuż obok

Jeśli młody ptak nie ma widocznych ran, bardzo możliwe, że nie został porzucony, tylko jest podlotem – czyli samodzielnie opuścił gniazdo, choć jeszcze nie potrafi latać. Taki ptak może siedzieć na ziemi albo podskakiwać w okolicy, a dorosłe osobniki zbierają dla niego pokarm gdzieś w pobliżu. Zwykle nie widać ich od razu, bo obecność człowieka sprawia, że trzymają się z dala od miejsca, w którym przebywa młode.

To właśnie dlatego krótkie spojrzenie z bliska bywa mylące. Brak dorosłych ptaków w zasięgu wzroku nie oznacza automatycznie, że młody został bez opieki. W takich sytuacjach najlepiej zachować dystans i nie płoszyć ptaka, bo każda niepotrzebna interwencja może mu bardziej zaszkodzić niż pomóc.

Z bliska łatwo pomylić troskę z zagrożeniem

Urząd Miasta przypomina, że jeśli ktoś chce sprawdzić, co dzieje się z młodym ptakiem, powinien obserwować go z daleka, najlepiej przy użyciu lornetki. To prosty sposób, by nie wchodzić w naturalny rytm ptasiej opieki i nie pozbawiać rodziców możliwości dalszego karmienia.

Zabranie podlota z jego środowiska znacząco obniża jego szanse na przeżycie. W praktyce oznacza to, że szybki gest, wykonany z dobrych intencji, może zakończyć się gorzej niż cierpliwe odczekanie. Jeśli ptak nie jest ranny, najrozsądniej jest po prostu wycofać się i zostawić sprawę naturze.

Ranne pisklę wymaga już innego działania

Inaczej wygląda sytuacja, gdy znaleziony ptak jest pisklęciem, czyli ma jeszcze puch albo pojedyncze pióra i zamknięte oczy. Jeśli jest zdrowy, a w pobliżu widać gniazdo, można umieścić go z powrotem w środku. Gdy jednak pojawiają się widoczne obrażenia, trzeba skontaktować się z najbliższym ośrodkiem rehabilitacji dzikich zwierząt albo z weterynarzem.

“Młode ptaki w naturze muszą stawić czoła wielu trudnym wyzwaniom” – przypominają eksperci z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.

Jak dodają, tylko 30 procent ptaków śpiewających przeżywa pierwszy rok życia. To pokazuje, że każda nieprzemyślana reakcja człowieka może jeszcze bardziej utrudnić młodemu ptakowi start, który i tak należy do bardzo trudnych.

na podstawie: Urząd Miasta.