Chwila na pasach może kosztować 2000 zł. Policja przypomina o błędach pieszych

Chwila na pasach może kosztować 2000 zł. Policja przypomina o błędach pieszych

Na przejściu dla pieszych wystarczy chwila nieuwagi, by zamiast bezpiecznego przejścia pojawił się mandat albo groźna sytuacja na drodze. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji przypominają, że pieszy ma pierwszeństwo, ale nie może przestawać obserwować jezdni.

Niechronieni uczestnicy ruchu drogowego nie mają karoserii, poduszek powietrznych ani pasów bezpieczeństwa. Dlatego policja zwraca uwagę na odblaski, a w przypadku rowerzystów także na prawidłowe wyposażenie roweru, bo widoczność na drodze realnie zmniejsza ryzyko potrącenia. Funkcjonariusze przypominają też pieszym, by przed wejściem na jezdnię rozejrzeli się i upewnili, że kierowca ich widzi.

Na samej jezdni ostrożność nadal ma znaczenie, nawet wtedy, gdy pieszy ma pierwszeństwo. W strefie zamieszkania może poruszać się swobodnie i ma pierwszeństwo przed pojazdami, na przejściu dla pieszych też jest chroniony przepisami, ale nie wolno omijać auta, które zatrzymało się przed pasami, ani wyprzedzać na przejściu lub bezpośrednio przed nim.

Za wykroczenie pieszy też dostaje wymierzoną karę. Za wejście na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd przewidziano 150 zł mandatu przy przejściu dla pieszych i 200 zł poza nim. Wejście na torowisko przy opuszczonych albo opuszczających się zaporach kosztuje 2000 zł, a korzystanie z telefonu lub innego urządzenia elektronicznego w sposób ograniczający obserwację sytuacji na jezdni, torowisku albo przejściu dla pieszych - 300 zł.

To jeden z tych przepisów, które wielu lekceważy do momentu pierwszego mandatu albo pierwszej sekundy, w której na drodze robi się naprawdę groźnie. Policja przypomina wprost - pierwszeństwo na pasach nie zwalnia z czujności.

na podstawie: KMP w Piekarach Śląskich.