Wypalanie traw może skończyć się pożarem i karą do 10 lat

Wypalanie traw może skończyć się pożarem i karą do 10 lat

FOT. Policja Piekary Śląskie

Płomień z podpalonej trawy potrafi w krótkim czasie wymknąć się spod kontroli. Policjanci i strażacy przypominają, że ogień rozprzestrzenia się wtedy na zabudowania, tereny leśne i pola, a zagrożone są także osoby postronne oraz zwierzęta. Wypalanie traw jest nie tylko niebezpieczne, ale też zabronione.

Funkcjonariusze alarmują, że niekontrolowany ogień, szczególnie podsycany wiatrem, może bardzo szybko przenieść się na sąsiednie tereny i spowodować duże straty. W takich sytuacjach zagrożenie nie dotyczy wyłącznie miejsca podpalenia. Ogień może dosięgnąć ludzi, ich mienia, a także lasów i terenów przydrożnych.

Jak przypominają służby, zgodnie z Ustawą z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody:

“Zabrania się wypalania łąk, pastwisk, nieużytków, rowów, pasów przydrożnych, szlaków kolejowych oraz trzcinowisk i szuwarów”.

Za takie wykroczenie grozi kara aresztu albo grzywny. W grę wchodzi też odpowiedzialność z kodeksu karnego. Jeśli ktoś stworzy niebezpieczeństwo w postaci pożaru zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo spowoduje wysokie straty materialne, może usłyszeć zarzut zagrożony karą pozbawienia wolności do lat 10.

Policjanci i strażacy zapowiadają stanowcze reagowanie wobec osób, które wzniecają taki ogień. Jednocześnie apelują do świadków o natychmiastowe zgłaszanie podobnych zdarzeń pod numer 998 lub 112.

To jeden z tych przypadków, w których jedna chwila lekkomyślności może uruchomić lawinę strat, a konsekwencje kończą się dużo dalej niż na wypalonym fragmencie pola.

na podstawie: KMP w Piekarach Śląskich.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Piekary Śląskie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.