Muchy wróciły na Konarskiego, a urząd znów pyta o odpady i kontrole

Muchy wróciły na Konarskiego, a urząd znów pyta o odpady i kontrole

FOT. Urząd Miasta w Piekarach Śląskich

Na ul. Konarskiego w Piekarach Śląskich problem nie zniknął po marcowych interwencjach. 14 kwietnia w tym samym rejonie znów pojawiły się muchy, a urząd miasta uruchomił kolejną serię pism do służb i instytucji nadzorujących gospodarkę odpadami. Chodzi już nie tylko o uciążliwość dla okolicznych mieszkańców, ale też o ustalenia z kontroli, możliwe kary i to, czy podjęte wcześniej działania rzeczywiście zatrzymały problem. W tle pozostaje teren objęty zezwoleniem na przetwarzanie odpadów poza instalacjami, więc sprawa ma również wyraźny wymiar nadzorczy.

  • Marcowa interwencja nie zamknęła sprawy
  • Teren z pozwoleniem na odpady pod lupą kilku instytucji

Marcowa interwencja nie zamknęła sprawy

Urząd Miasta Piekary Śląskie ponownie zwrócił się o informacje do Komendy Miejskiej Policji, Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Katowicach , Powiatowej Stacji Sanitarno Epidemiologicznej w Bytomiu oraz Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego. Samorząd chce wiedzieć, jakie ustalenia zapadły przy poprzednich czynnościach, co faktycznie zrobiono na miejscu i czy ktokolwiek został ukarany za stan, który wraca w tym samym rejonie.

W piśmie znalazła się też prośba o udostępnienie kopii protokołów i notatek służbowych z działań prowadzonych 23.03.2026 r. w rejonie ul. Konarskiego. To ważny trop, bo właśnie takie dokumenty pokażą, czy marcowa interwencja była tylko doraźnym sprawdzeniem, czy też służby dostrzegły źródło problemu i wskazały konkretne zalecenia.

Teren z pozwoleniem na odpady pod lupą kilku instytucji

Sprawa nie dotyczy wyłącznie obecności owadów. Teren, na którym problem się ujawnił, objęty jest zezwoleniem marszałka województwa na przetwarzanie odpadów poza instalacjami i urządzeniami. To właśnie dlatego urząd miasta skierował korespondencję także do Marszałka Województwa Śląskiego, oczekując informacji o nadzorze i ewentualnych działaniach wobec prowadzonej tam działalności.

Równolegle samorząd zwrócił się do Sanepidu o podjęcie kroków, które mogłyby zatrzymać powracającą sytuację. Dla mieszkańców okolicy to sygnał, że sprawa nie została odłożona na półkę, tylko trafia do kilku instytucji naraz. Im więcej oficjalnych odpowiedzi i protokołów, tym większa szansa, że problem nie skończy się na kolejnym zgłoszeniu, ale przełoży się na realne decyzje wobec miejsca, które od miesięcy budzi niepokój.

na podstawie: Urząd Miasta.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Piekarach Śląskich). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.