Kolejne zawiadomienia. Piekary Śląskie nie odpuszczają sprawy odpadów

Kolejne zawiadomienia. Piekary Śląskie nie odpuszczają sprawy odpadów

FOT. Urząd Miasta w Piekarach Śląskich

W Piekarach Śląskich problem nie kończy się na jednym nielegalnym zrzucie. Miasto od dłuższego czasu zbiera kolejne ślady i kieruje sprawy tam, gdzie mogą zadziałać narzędzia ścigania. Sama liczba zawiadomień pokazuje, że zwykłe miejskie procedury nie wystarczają. Urząd przypomina przy tym, że bez ruchu policji, prokuratury i inspektoratu środowiska ten proceder trudno zatrzymać.

  • Urząd widzi problem, ale jego ręce są związane
  • Do służb trafiają kolejne zgłoszenia

Urząd widzi problem, ale jego ręce są związane

Władze miasta mówią wprost, że skala nielegalnego zwożenia odpadów od dawna nie pozwala już traktować sprawy jako pojedynczego incydentu. Zawiadomienia trafiają do różnych instytucji, bo właśnie tam – a nie w urzędzie – znajdują się narzędzia do realnego działania. Po stronie magistratu i Straży Miejskiej kończą się możliwości, gdy trzeba przerwać proceder, a nie tylko go opisać.

To ważna informacja także dla mieszkańców: sam sygnał o nielegalnych odpadach nie zamyka sprawy. Potrzebna jest dalsza reakcja służb wyspecjalizowanych w ściganiu i ochronie środowiska. Miasto wskazuje, że bez tego odpady mogą dalej pojawiać się w kolejnych miejscach, a problem będzie wracał jak bumerang.

Do służb trafiają kolejne zgłoszenia

Urząd podkreśla, że sprawa została przekazana do wszystkich instytucji, które mają kompetencje do działania w takich przypadkach. Chodzi przede wszystkim o:

  • Prokuraturę
  • Policję
  • Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska

W miejskim komunikacie pojawia się też informacja o dziesiątkach złożonych zawiadomień. Nie zmienia to jednak głównego obrazu: sam samorząd nie ma środków, by zatrzymać śmieciowy proceder na własną rękę. Dlatego ciężar spoczywa teraz na organach ścigania i inspekcji środowiskowej, które mogą uruchomić dalsze działania i sprawdzić, kto stoi za nielegalnym składowaniem odpadów.

W Piekarach Śląskich sprawa nie jest więc zamknięta. Przeciwnie – wygląda na długą walkę, w której urzędowe zgłoszenia są dopiero początkiem drogi, a nie końcem problemu.

na podstawie: UM Piekary Śląskie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Piekarach Śląskich). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.