Piekary Śląskie chcą zamknąć drogę dla śmieciowego procederu

Piekary Śląskie chcą zamknąć drogę dla śmieciowego procederu

FOT. Urząd Miasta

W Piekarach Śląskich sprawa odpadów znów weszła na stół w najmniej wygodnej dla urzędników wersji – tej, w której od decyzji administracyjnej zależy, czy do miasta będą dalej trafiały śmieci. Tego dnia prezydent Sława Umińska-Kajdan spotkała się z przedstawicielką Urzędu Marszałkowskiego, by przeciąć mechanizm, który zdaniem samorządowców bywa wykorzystywany przez tak zwaną mafię śmieciową. Rozmowa dotyczyła nie zwykłych pozwoleń, ale prób dalszego przedłużania zgód na przetwarzanie odpadów poprzez wypełnianie terenów niekorzystnie przekształconych. W tle jest prosta stawka – czy miasto utrzyma twardą zaporę przed kolejnym napływem odpadów.

  • Wspólny front miasta i marszałka
  • Miasto chce przeciąć schemat, z którego korzystają nielegalne interesy

Wspólny front miasta i marszałka

Podczas spotkania przy jednym stole zasiedli Sława Umińska-Kajdan, Klaudia Franiel, Stanisław Jarząbek oraz Joanna Bojczuk z Zarządu Województwa Śląskiego. Rozmowa nie dotyczyła teorii, lecz bardzo konkretnego problemu, który od dawna budzi w Piekarach Śląskich niepokój: jak ograniczyć możliwość przedłużania decyzji pozwalających na przetwarzanie odpadów w sposób, który może otwierać drogę do ich masowego sprowadzania.

Chodzi o mechanizm wykorzystywany przy wypełnianiu terenów niekorzystnie przekształconych. W praktyce to właśnie na tym etapie, zdaniem władz miasta, pojawia się największe ryzyko nadużyć. Dla mieszkańców oznacza to jedno – jeśli taki proceder nie zostanie zatrzymany, presja na lokalne tereny może wracać pod kolejnymi administracyjnymi pretekstami.

Miasto chce przeciąć schemat, z którego korzystają nielegalne interesy

Władze Piekar Śląskich już wcześniej jasno stawiały sprawę: nie zgadzają się na dalsze przedłużanie takich pozwoleń. To stanowisko nie jest więc jednorazową reakcją, ale częścią dłuższej walki o to, by odpady nie były ściągane do miasta pod przykrywką formalnych decyzji.

Przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego zapewnili, że dołożą starań, by tego rodzaju mechanizm nie był nadużywany. Obie strony uznały też, że potrzebne będą kolejne rozmowy i konsultacje. To ważne, bo w sprawach związanych z odpadami samo stanowcze „nie” nie wystarcza – potrzebne są jeszcze decyzje, które zamkną furtkę zanim ktoś zdąży z niej skorzystać.

Samorządowcy podkreślają, że w Piekarach Śląskich nie ma zgody na sprowadzanie odpadów do miasta. I właśnie w tym kierunku ma iść dalsza współpraca z województwem – tak, by nie zostawić miejsca na kolejne próby obchodzenia przepisów.

na podstawie: UM Piekary Śląskie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.