Strzelanina w Krakowie. Sześć ofiar, trzy ciała w domu zatrzymanego

Logo Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie na ciemnym tle z niebieskimi refleksami świetlnymi.

FOT. Polska Policja (X)

Policja zatrzymała mężczyznę po strzelaninie na Rynku Głównym w Krakowie. Zginęło tam sześć osób, a w domu zatrzymanego w Ostrowcu Świętokrzyskim znaleziono ciała trzech kolejnych. Według informacji portalu faktykrakowa.pl w krakowskich szpitalach przebywało 16 osób, w tym dwóch policjantów; jeden z nich walczył o życie.

Strzały padły z samochodu

Jak wynika z komunikatu Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie przytoczonego przez faktykrakowa.pl, około godziny 15 mężczyzna wjechał samochodem na Rynek Główny i zaczął strzelać do przypadkowych osób. Policjanci zatrzymali go po tym, jak został postrzelony. Był przewożony do szpitala.

Początkowo policja informowała o pięciu ofiarach śmiertelnych. Później bilans wzrósł do sześciu: zginęły cztery kobiety i dwóch mężczyzn. Wśród rannych znaleźli się funkcjonariusze. Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński przekazał, że w krakowskich szpitalach przebywało 16 osób, w tym zatrzymany i dwóch policjantów. Jeden z rannych funkcjonariuszy walczył o życie.

Policja podała, że pierwszy patrol podjął działania 23 sekundy po zgłoszeniu, a funkcjonariusze oddali pierwsze strzały do napastnika trzy minuty po alarmie. Straż pożarna i pogotowie ratunkowe dotarły na miejsce po około trzech minutach.

Codziennie nowe informacje z Piekar Śląskich publikujemy na piekaryonline.pl. Planujesz wolny czas? Aktualne wydarzenia i imprezy znajdziesz zawsze na piekaryonline.pl/wydarzenie.

Zamknięty Rynek i apel do świadków

Rejon Rynku Głównego oraz przyległe ulice zostały zamknięte. Policjanci sprawdzali pirotechnicznie samochód zatrzymanego, znajdujący się przy skrzyżowaniu ulic Dietla i Stradomskiej. Na czas działań miało dojść do ewakuacji mieszkańców okolicznych budynków.

Na Rynku, w pobliżu posterunku Policji i Straży Miejskiej, ustawiono autobus, w którym mogli zgłaszać się świadkowie. Policja prosiła również osoby mające nagrania lub zapisy monitoringu o kontakt z funkcjonariuszami.

Służby dementowały krążące w sieci informacje o śmierci policjanta i poszukiwaniu kolejnego sprawcy. Policja przekazała, że zatrzymany jest obywatelem Polski i to jedyna znana osoba odpowiedzialna za zdarzenie. Zdementowano też pogłoski o osobie biegającej po dachu Kościoła Mariackiego: nagranie miało pochodzić sprzed kilku godzin, a reakcję funkcjonariuszy wywołało pojawienie się księdza na tarasie plebanii.

Trzy ciała w domu zatrzymanego

Podczas czynności w miejscu zamieszkania zatrzymanego, w Ostrowcu Świętokrzyskim, znaleziono ciała dwóch kobiet i mężczyzny. Donald Tusk powiedział w Krakowie, że wiele wskazuje na to, iż były to osoby z najbliższej rodziny mężczyzny. Na miejscu pracowali prokuratorzy, a w działaniach uczestniczyły także ABW i Służba Kontrwywiadu Wojskowego. Służby badały między innymi przeszłość zatrzymanego i jego rodziny.

MSWiA informowało, że sprawca mógł być zafascynowany skrajnie prawicowymi ideologiami; ten wątek był weryfikowany. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz zdementował natomiast pogłoski, jakoby zatrzymany był żołnierzem Wojska Polskiego.

Łukasz Gibała ogłosił żałobę w Krakowie do 11 listopada. Premier Donald Tusk poinformował, że w Polsce żałoba narodowa będzie obowiązywać w niedzielę i poniedziałek. Apelował też o solidarność z rodzinami ofiar. Służby oraz prokuratura mają przekazać informacje o powodach tragedii.

Źródło: faktykrakowa.pl

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Polska Policja (X)). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji